| Tak jak Louis De Funes wypromował Saint-Tropez, tak Bartek Brzeskot chce oczy Polaków zwrócić na Koszalin. Pomoże mu w tym film i gwiazdy.
Koszaliński reżyser i scenarzysta Bartek Brzeskot, twórca filmu „Nie ma takiego numeru”, do swojej drugiej fabularnej produkcji zaangażował sławy polskiego filmu – między innymi Janusza Gajosa, Macieja Stuhra, Cezarego Pazurę, Kingę Preis i Tomasza Karolaka. Film nosi tytuł „Antyterapia”, a niemal sześćdziesiąt procent zdjęć kręconych będzie w Koszalinie. Co ciekawe, zdjęcia kręcone będą najnowocześniejszymi kamerami, których używa na przykład Peter Jackson przy produkcji „Hobbita”. Budżet filmu wynosi 3,5 mln złotych. Scenariusz koszalinianin tworzył przez dwa lata. – Pomagało mi w tym dziesięć osób – mówi Brzeskot. – Rzecz dotyczy psychoterapii. Bohaterami są ludzie z różnymi problemami – od nimfomanii po uzależnienie od władzy, gier czy alkoholu. Wszystko zamyka się w formule tragikomedii. Główny bohater buntuje się przeciwko systemowi, w którym jednostka spychana jest na plan dalszy, bo liczy się grupa – zdradza. Co ciekawe, Bartek Brzeskot by uwiarygodnić swój film, przez wiele miesięcy obserwował pracę ośrodków terapeutycznych w Koszalinie. I choć temat wydaje się niezbyt zabawny, sam tekst jest mocno komediowy. – Ale proszę pamiętać, że ja film reżyseruję, więc mogę sporo schrzanić – śmieje się twórca. – Mówiąc już poważnie, „Antyterapia” ma wywołać śmiech, ale nie pusty, tylko ten gogolowski, odpowiadający na pytanie: z czego się śmiejecie? Ano sami z siebie! Zdrowy i biczujący mózg śmiech to jeden cel koszalinianina, drugim jest promowanie jego ukochanego miasta. Znaczna część zdjęć powstanie w hali, w której trwać będzie terapia. – Prapremierę filmu planujemy w Koszalinie. Będzie to wielkie święto filmu i miasta. Dlatego chcemy, żeby jak najwięcej koszalinian zaangażowało się w „Antyterapię”. Dobra zabawa gwarantowana – zapewnia Brzeskot.

|